Teneryfa zachwyca nie tylko klimatem, ale i swoimi plażami. Podczas mojego pobytu odkryłem pięć absolutnych perełek – każda inna,
każda wyjątkowa!
- Playa de las Teresitas – Moja pierwsza wizyta i od razu zakochanie. Złoty piasek przywieziony aż z Sahary, palmy, góry w tle i niesamowity klimat! Wszystko perfekcyjnie zorganizowane – leżaki, bary, czystość. Idealne miejsce na błogi relaks.
- Playa de las Americas – Tętniące życiem serce południa. Tu nuda nie istnieje – sporty wodne, restauracje, bary i niesamowita energia. Idealna opcja, jeśli lubicie aktywność i wieczorne wyjścia.
- Playa del Duque – Ekskluzywna, elegancka i bardzo zadbana. Idealna na dzień w stylu slow – z kawą w butikowej kawiarni, kąpielą w spokojnym oceanie i spacerem po luksusowej dzielnicy Costa Adeje.
- Playa Jardín – Czarny piasek i artystyczna dusza. Stworzona przez Cesara Manrique, ta plaża to prawdziwe dzieło sztuki. Otoczona ogrodami i egzotyczną roślinnością. Unikalna, idealna do zdjęć i relaksu.
- Playa de los Gigantes – Spektakularna sceneria! Olbrzymie klify, cisza i spokój – to miejsce dla zakochanych w naturze. Z dala od tłumów, z krystaliczną wodą i imponującym tłem.